Annabelle Minerals-recenzja podkładu

Jeśli zastanawiałyście się kiedykolwiek czy podkład może idealnie stapiać się z cerą, być praktycznie niewyczuwalny i idealnie dopasowany do waszego odcienia skóry to może czas przyjrzeć się bliżej podkładom mineralnym.

Sama przez lata używałam ciężkich, płynnych podkładów, w tym mojego ulubionego-Revlon Colorstay, który swoją wytrzymałością przebijał wszystkie inne, które miałam okazję wypróbować. Problemem jednak okazało się straszne zapychanie porów. Cóż się dziwić, w końcu skład Colorstay’a nie powala na kolana (dla zainteresowanych skład można sprawdzić np. http://www.makeupalley.com/product/showreview.asp/ItemId=75450/ColorStay-Makeup-with-SoftFlex-SPF-15-Normal/Dry-Skin/Revlon/Liquid ). Podobnie sprawa ma się z większością, jeśli nie wszystkimi tradycyjnymi podkładami.

Z czego więc składa się podkład mineralny?

O, to już zupełnie inna bajka. Podkłady te zawierają tylko kilka składników, przez co są idealne dla skóry alergików, takich jak ja.

Podkład Annabelle Minerals zawiera tylko i wyłącznie: mikę, tlenek cynku, dwutlenek tytanu, tlenki żelaza i ultramarynę-jako naturalne pigmenty.

Krótko, zwięźle i jedynie same niezbędne składniki. Nieźle, prawda?

Zobaczcie jeszcze jak taki podkład wygląda. Ma postać sypką, zamkniętą w porządnym, plastikowym słoiczku, który jeszcze nigdy nie zdołał mi się sam otworzyć i wywołać katastrofy w kosmetyczce.

IMG_20140723_105242 IMG_20140723_105305

Czym taki podkład nakładać? Koniecznie pędzlem. Ja nakładam go flat topem z Annabelle Minerals, jednak próbowałam nakładać go zwykłym pędzlem kabuki, a nawet pędzelkiem do cieni i jeśli tylko nie przeszkadza wam przy tym wydłużony czas aplikacji, ze względu na rozmiar pędzla to nie ma żadnego problemu, żeby nałożyć go dosłownie czymkolwiek. Nie polecam jedynie palców i puszków/gąbeczek.

Jeszcze jedną ważną sprawą jest to, żeby aplikować naprawdę minimalną ilość podkładu i w razie potrzeby dokładać kolejne, cieniutkie warstwy. Ja po przerzuceniu się na niego z podkładów płynnych miałam tendencję do nakładania go w ilościach o wiele za dużych, przez co kończyłam z pudrową maską. Teraz odpowiednio roztarty wygląda jak moja nowa, lepsza skóra.

Teraz przejdźmy do zalet i wad tego podkładu.

Zalety:

+bardzo mocne krycie podkładu w wersji kryjącej,

+bardzo niskie ryzyko wystąpienia alergii na któryś ze składników,

+bardzo wydajny,

+duża gama kolorystyczna,

+cena w przełożeniu na wydajność jest naprawdę niska

+o ile nie mamy bardzo tłustej cery nie trzeba go nawet pudrować,

+do wyboru 3 wersje: rozświetlająca, matująca i kryjąca

 

Wady:

-niekoniecznie sprawdzi się przy cerach bardzo tłustych, może wymagać przypudrowania,

-może sprawiać wrażenie ‘pudrowej maski’ przez pierwsze kilka aplikacji, jednak z czasem adaptuje się do skóry i odpowiednio nałożony potrafi być niemalże niewidoczny,

-do nałożenia konieczny jest pędzel,

-trzeba przyzwyczaić się do jego aplikacji.

 

Jeśli nadal nie jesteście przekonane czy minerały są dla was polecam zajrzeć na stronę Annabelle i zamówić ich próbki. Ja właśnie w ten sposób przekonałam się do ich kosmetyków.

 

Do usłyszenia!

 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s